Zdarzyło Wam się kiedyś zrobić sweter, który na drutach wyglądał idealnie, a po założeniu coś jednak było nie tak?
Dekolt podchodził zbyt blisko szyi, sweter ciągnął się do tyłu, przód nie układał się tak, jak powinien, albo co chwilę trzeba było poprawiać go na ramionach?
Przyczyn może być kilka, ale jedną z nich jest niewłaściwe ukształtowanie karczku.
I właśnie tutaj pojawiają się rzędy skrócone.
Po co właściwie podwyższamy tył swetra?
Spójrzmy na naszą sylwetkę. Plecy, łopatki, ramiona i klatka piersiowa nie tworzą idealnie symetrycznej bryły.
Dlatego sweter nie zawsze powinien mieć identyczną wysokość z przodu i z tyłu.
W wielu konstrukcjach raglanowych potrzebujemy dodatkowej wysokości z tyłu, aby dzianina mogła naturalnie ułożyć się na ramionach i plecach.
Nie chodzi o to, żeby cały sweter był dłuższy z tyłu. Chodzi o odpowiednie ukształtowanie jego górnej części.
Rzędy skrócone pozwalają dodać wysokość tam, gdzie jest potrzebna, bez przerabiania dodatkowych pełnych okrążeń całego swetra.
Czym są rzędy skrócone?
Najprościej mówiąc, są to rzędy, których nie przerabiamy na całej szerokości robótki.
Dochodzi się do wyznaczonego miejsca, zawraca i przerabia robótkę w przeciwnym kierunku.
Powtarzając takie nawroty, możemy dodać więcej rzędów w wybranym fragmencie dzianiny.
W przypadku podwyższania tyłu swetra dodatkowe rzędy powstają przede wszystkim na plecach, a ich zasięg stopniowo się zmienia zgodnie z zaplanowanym układem nawrotów.
Dzięki temu nie musimy wydłużać całego karczku, żeby uzyskać potrzebną różnicę wysokości.
Dlaczego wykonujemy je przed oddzieleniem rękawów?
To jeden z ciekawszych momentów w konstrukcji raglanu od góry.
Mamy już wykonany karczek, ale przód, tył i rękawy nadal stanowią jedną całość.
Możemy więc zaplanować nawroty tak, aby dodatkowa wysokość powstawała na plecach, a przejście w kierunku rękawów było odpowiednio rozłożone.
To pozwala ukształtować górną część swetra jeszcze przed przejściem do dziergania samego korpusu.
Ale uwaga! Nie oznacza to, że rzędy skrócone zawsze muszą być wykonane właśnie w tym miejscu.
Możemy spotkać konstrukcje, w których podwyższenie tyłu wykonuje się:
- na początku pracy, bezpośrednio po wykonaniu dekoltu,
- w trakcie dziergania karczku,
- tuż przed oddzieleniem rękawów,
- po oddzieleniu rękawów, na samym tyle korpusu.
Każde z tych rozwiązań może być prawidłowe, ale nie daje dokładnie takiego samego efektu konstrukcyjnego.
Szczególnie ważne jest rozróżnienie modelowania dekoltu od dodawania wysokości na plecach. To dwa powiązane zagadnienia, ale nie zawsze można je traktować zamiennie.
Co się stanie, jeśli pominiemy rzędy skrócone?
Niekoniecznie wydarzy się coś złego.
Są swetry, których konstrukcja nie wymaga dodatkowego podwyższenia tyłu.
Jednak w fasonie, który takiego modelowania potrzebuje, jego brak może powodować:
- przesuwanie się swetra na sylwetce,
- niekomfortowe układanie się dekoltu,
- ciągnięcie dzianiny w okolicach szyi i ramion,
- nieprawidłowe układanie się górnej części korpusu.
Warto jednak pamiętać, że podobne problemy mogą wynikać również ze źle dobranej szerokości dekoltu, długości karczku, głębokości pachy czy proporcji przodu i tyłu.
Nie każdy problem z dopasowaniem rozwiążemy dodatkowymi rzędami skróconymi.
Ile rzędów skróconych trzeba wykonać?
I tutaj zaczyna się prawdziwe projektowanie.
Nie ma jednej uniwersalnej liczby nawrotów odpowiedniej dla każdego swetra.
Załóżmy, że chcemy uzyskać około 3 cm dodatkowej wysokości z tyłu.
Nasza próbka po praniu wynosi:
16 rzędów na 10 cm.
Zatem:
16 ÷ 10 = 1,6 rzędu na 1 cm.
3 × 1,6 = 4,8 rzędu.
Oznacza to, że potrzebujemy około 5 dodatkowych rzędów wysokości, zanim uwzględnimy praktyczny układ nawrotów.
Ponieważ klasyczne nawroty zwykle organizuje się w parach, możemy rozważyć na przykład 6 dodatkowych rzędów, co przy tej próbce daje 3,75 cm.
To oczywiście przykład. Ostateczny układ zależy od konstrukcji i sposobu wykonania.
Ważne: pięć czy sześć dodatkowych rzędów nie oznacza automatycznie pięciu czy sześciu miejsc nawrotu. Liczbę rzędów, liczbę nawrotów i ich rozmieszczenie trzeba rozpatrywać osobno.
Czy miejsca nawrotów też mają znaczenie?
Ogromne!
Samo obliczenie potrzebnej wysokości to dopiero początek.
Musimy jeszcze zdecydować, gdzie zawrócić robótkę.
Jeżeli nawroty rozmieścimy zbyt blisko siebie, dodatkowa wysokość może zostać skupiona na niewielkim fragmencie dzianiny.
Jeżeli rozłożymy je zbyt szeroko, mogą wpłynąć na obszary, których nie planowaliśmy modelować.
W raglanie znaczenie ma również położenie linii raglanowych oraz to, czy nawroty wchodzą na oczka rękawów.
Dlatego prawidłowy plan powinien określać nie tylko liczbę dodatkowych rzędów, ale również dokładne miejsca zawracania i sposób powrotu do pracy w okrążeniach.
A co z metodą German Short Rows?
Jedną z popularnych metod wykonywania rzędów skróconych są German Short Rows (GSR), czyli niemieckie rzędy skrócone.
W miejscu nawrotu tworzymy charakterystyczne podwójne oczko, nazywane DS (double stitch).
Podczas późniejszego przerabiania traktujemy jego dwie widoczne części jako jedno oczko.
Prawidłowo wykonana technika pozwala uzyskać estetyczne, mało widoczne miejsca nawrotów.
Nie jest to jednak jedyna metoda. Rzędy skrócone można wykonywać również innymi technikami, na przykład wrap and turn.
Wybór techniki nie zastępuje prawidłowego rozplanowania całej konstrukcji.
Czy w każdym raglanie od góry warto wykonywać rzędy skrócone przed podziałem?
Nie.
Wszystko zależy od projektu.
Inaczej będziemy podchodzić do swetra z dekoltem pod szyję, inaczej do głębokiego dekoltu V, a jeszcze inaczej do luźnego fasonu oversize.
Znaczenie mają również proporcje sylwetki, konstrukcja karczku i wcześniej wykonane modelowanie.
Jeżeli odpowiednia różnica wysokości została już uwzględniona przy dekolcie, dodatkowe podwyższanie tyłu przed podziałem może okazać się zbędne.
Dlatego zamiast automatycznie dodawać rzędy skrócone do każdego swetra, lepiej najpierw sprawdzić, jakiej wysokości i jakiego kształtu naprawdę potrzebuje nasz karczek.
Jak pomaga w tym Cyfrowa Pracownia Oczkomania?
Właśnie takie zagadnienia pokazują, dlaczego projektowanie swetra to coś więcej niż przeliczenie centymetrów na oczka.
Przy planowaniu rzędów skróconych trzeba uwzględnić próbkę, potrzebną różnicę wysokości, liczbę rzędów oraz rozmieszczenie nawrotów w konkretnej konstrukcji.
I nad tym właśnie pracuję w mojej Cyfrowej Pracowni – żeby zamiast samodzielnie rozpisywać kolejne nawroty na kartce, można było otrzymać czytelny plan dopasowany do projektu.
Zależy mi nie tylko na samych obliczeniach, ale również na tym, żebyście wiedziały, dlaczego wykonujecie dany etap i jaki ma on wpływ na gotowy sweter.
Bo nawet najlepszy kalkulator nie zastąpi zrozumienia konstrukcji. Może za to bardzo ułatwić jej prawidłowe wykonanie.
Na koniec mam do Was pytanie
możemy o tym porozmawiać na forum
Czy wykonujecie rzędy skrócone w swoich swetrach raglanowych?
A jeśli tak, to w którym momencie – zaraz po dekolcie, podczas wykonywania karczku czy dopiero przed oddzieleniem rękawów?
Jestem bardzo ciekawa Waszych doświadczeń. Podzielcie się nimi w komentarzach lub na forum Oczkomanii.
Miłego dziergania!
Oczko za oczkiem – Agnieszka Kartuszewska